Koszyczek z kolorowych papierów :) Trochę gazetowych rurek malowanych farbami, trochę kolorowego papieru do pakowania prezentów :)
Wyszło takie coś :
I jeszcze kilka świeczników drewnianych.
Malowałam je farbami, nakładałam masę szpachlową, przyklejałam koronki i serwetki ...... czyli eksperymenty na całego :)
Po świętach zaproszę Was do zabawy. Mam do oddania koszyczek w bardzo ciepłych kolorach, który nie chce ze mną zostać :)
Pozdrawiam Was serdecznie i życzę miłego świątecznego odpoczynku.
niedziela, 24 marca 2013
niedziela, 17 marca 2013
mały wiklinowy
Dziś koszyczek w ciepłych kolorkach, tak na przywołanie wiosny bo za oknem kolejny mroźny wieczór.
I mała zapowiedź :
W podziękowaniu za wszystkie odwiedziny i miłe słowa, już wkrótce zaproponuję wiosenne cukieraski dla wszystkich moich odwiedzających. Wytypowałam kilka moich prac do roli cukierka ale jeszcze nie zdecydowałam która nim będzie :) Cały czas wyplatam nowe , więc może któraś z tych najnowszych ?
Zaraz po świętach zaproszę Was do zabawy :)
Trzymajcie się cieplutko :)
I mała zapowiedź :
W podziękowaniu za wszystkie odwiedziny i miłe słowa, już wkrótce zaproponuję wiosenne cukieraski dla wszystkich moich odwiedzających. Wytypowałam kilka moich prac do roli cukierka ale jeszcze nie zdecydowałam która nim będzie :) Cały czas wyplatam nowe , więc może któraś z tych najnowszych ?
Zaraz po świętach zaproszę Was do zabawy :)
Trzymajcie się cieplutko :)
piątek, 15 marca 2013
i wiosna i zima
Zasypało nas.
Przed moim domem i w ogródku zaspy wyższe niż ja.
Drogi nieprzejezdne, autobusy nie wyjechały w trasę. Z pracy wracałam z przygodami, co wprawiło mnie w tak dobry nastrój, że poprosiłam mamę, żeby mi zrobiła kilka zdjęć w tych gigantycznych zaspach przed domem.
Miało być delikatne podrzucanie śnieżku i efektowne upadki w śnieżek .... i było....
Przed moim domem i w ogródku zaspy wyższe niż ja.
Drogi nieprzejezdne, autobusy nie wyjechały w trasę. Z pracy wracałam z przygodami, co wprawiło mnie w tak dobry nastrój, że poprosiłam mamę, żeby mi zrobiła kilka zdjęć w tych gigantycznych zaspach przed domem.
Miało być delikatne podrzucanie śnieżku i efektowne upadki w śnieżek .... i było....
miałam w planie wrócić do domu w takim stanie jak z niego wyszłam, czyli w suchym ubraniu.....
i dotrzymałam słowa :)
Stara baba a głupia :)
Ale żeby nie było, że się tylko w śniegu wyleguję - koszyczek wiosenny.
Pozdrawiam Was i dziękuję, że chce się Wam to wszystko oglądać i komentować :)
Ala
wtorek, 12 marca 2013
Papierowa wiklina
Dziś papierowa wiklina w rozmiarze XXL.
Dzban, wazon... czy jak go tam zwać, ma 51 cm wzrostu i najwyraźniej lubi słodycze, bo w "biodrach" ma 120 cm. Na razie jest bezrobotny ale już wkrótce będzie zatrudniony do jakiejś kompozycji patykowo-kwiatowej :)
Kilka wieczorów mi skasował... ale lubimy się ;)
Otóż i sprawca braku wieczornego odpoczynku :
Za radą Ani ( z Klimatów moich ) pionowe rurki wzmocniłam drucikami.
To jak do tej pory największa moja praca wiklinowa. Trudno przy takich gabarytach utrzymać pożądany kształt, ale się starałam :)
Pozdrawiam serdecznie
Ala
Dzban, wazon... czy jak go tam zwać, ma 51 cm wzrostu i najwyraźniej lubi słodycze, bo w "biodrach" ma 120 cm. Na razie jest bezrobotny ale już wkrótce będzie zatrudniony do jakiejś kompozycji patykowo-kwiatowej :)
Kilka wieczorów mi skasował... ale lubimy się ;)
Otóż i sprawca braku wieczornego odpoczynku :
Za radą Ani ( z Klimatów moich ) pionowe rurki wzmocniłam drucikami.
To jak do tej pory największa moja praca wiklinowa. Trudno przy takich gabarytach utrzymać pożądany kształt, ale się starałam :)
Pozdrawiam serdecznie
Ala
niedziela, 10 marca 2013
bukiecik
Mój pierwszy bukiet róż :) Dla mamy :)
Koszyczek to wynik bacznych obserwacji sposobu wyplatania Ani ( Klimaty moje..).
Aniu jeszcze raz dziękuję za podpowiedzi :)
Bardzo się starałam, żeby wyszedł jak najbardziej starannie.
I wyszło takie coś ...
Mam w planie następne i myślę, że wyjdą ładniejsze niż ten :)
W planach też miałam schudnięcie do Dnia Kobiet o 5 kg, udało się 4 i to z wielkim trudem :(
Ale walczę dalej i choć pewnie nie uda mi się schudnąć do 1 maja brakujących sześciu , to spróbuję zrzucić ile się da.
Pozdrawiam Was kochani bardzo serdecznie i dziękuję, że chce się Wam zaglądać do mnie i zostawiać dobre słowo :)
Koszyczek to wynik bacznych obserwacji sposobu wyplatania Ani ( Klimaty moje..).
Aniu jeszcze raz dziękuję za podpowiedzi :)
Bardzo się starałam, żeby wyszedł jak najbardziej starannie.
I wyszło takie coś ...
Mam w planie następne i myślę, że wyjdą ładniejsze niż ten :)
W planach też miałam schudnięcie do Dnia Kobiet o 5 kg, udało się 4 i to z wielkim trudem :(
Ale walczę dalej i choć pewnie nie uda mi się schudnąć do 1 maja brakujących sześciu , to spróbuję zrzucić ile się da.
Pozdrawiam Was kochani bardzo serdecznie i dziękuję, że chce się Wam zaglądać do mnie i zostawiać dobre słowo :)
wtorek, 5 marca 2013
Pisanki i krokusy
Oto nad czym pracowałam ostatnio.
Pisanki mają 12 cm i są styropianowe :) Pomalowałam je farbami akrylowymi, zrobiłam niby reliefy klejem magic , pomalowałam farbą ponownie, potem podcieniowałam farbami metalicznymi i na koniec lakier :)
Krokusiki zrobiłam z pomocą kursu, który pokazała Danutka :) Dzięki Danusiu :)
Jest ich pięć i chyba tyle pozostanie :) Zabraknie mi czasu na to by zrobić więcej.
Czy takie pisanki się Wam podobają?
Pozdrawiam wszystkich obserwatorów i dziękuję za obserwowanie :)
Pisanki mają 12 cm i są styropianowe :) Pomalowałam je farbami akrylowymi, zrobiłam niby reliefy klejem magic , pomalowałam farbą ponownie, potem podcieniowałam farbami metalicznymi i na koniec lakier :)
Krokusiki zrobiłam z pomocą kursu, który pokazała Danutka :) Dzięki Danusiu :)
Jest ich pięć i chyba tyle pozostanie :) Zabraknie mi czasu na to by zrobić więcej.
Czy takie pisanki się Wam podobają?
Pozdrawiam wszystkich obserwatorów i dziękuję za obserwowanie :)
sobota, 2 marca 2013
Koszyczek od Ani
Ania , która prowadzi blog Klimaty moje podarowała mi koszyczek. Dla mnie to nie tylko przemiły prezent ale też podpowiedź jak naprawdę powinno się wyplatać z papierowej wikliny. Koszyczek poddałam drobiazgowym oględzinom :) Gdybym miała lupę to pewnie bym jej użyła , ha ha :)
Koszyczek jest doskonały i jest dla mnie wzorem do naśladowania :)
Ania udzieliła mi też kilku cennych wskazówek i mam nadzieję, że dzięki temu poprawię swój warsztat.
Co prawda nie sprzedaję swoich plecionek ale nawet jako hobby chciałabym, żeby były jak najlepiej zrobione.
Oto koszyczek , który jest teraz mój :)
Zakładeczka też jest zrobiona przez Anię :)
Oczywiście chciałam się choć w jakiejś części odwdzięczyć za prezenty i pomoc od Ani, dlatego podarowałam jej dwa wisiorki. Zrobiłam je w zeszłym roku i pokazywałam na dawnym swoim blogu biżuteryjnym. Wisiorki są ulepione z masy fimo i koralików toho. Na szczęście zostało mi ich kilka , więc zachowałam je na szczególne okazje, dla szczególnych osób :)
Ania napisała mi ze jej się podobają więc jestem uszczęśliwiona :)
oto one
Aniu bardzo Ci dziękuję :)
Pozdrawiam wszystkich moich gości i dziękuję za odwiedziny :)
Koszyczek jest doskonały i jest dla mnie wzorem do naśladowania :)
Ania udzieliła mi też kilku cennych wskazówek i mam nadzieję, że dzięki temu poprawię swój warsztat.
Co prawda nie sprzedaję swoich plecionek ale nawet jako hobby chciałabym, żeby były jak najlepiej zrobione.
Oto koszyczek , który jest teraz mój :)
Zakładeczka też jest zrobiona przez Anię :)
Oczywiście chciałam się choć w jakiejś części odwdzięczyć za prezenty i pomoc od Ani, dlatego podarowałam jej dwa wisiorki. Zrobiłam je w zeszłym roku i pokazywałam na dawnym swoim blogu biżuteryjnym. Wisiorki są ulepione z masy fimo i koralików toho. Na szczęście zostało mi ich kilka , więc zachowałam je na szczególne okazje, dla szczególnych osób :)
Ania napisała mi ze jej się podobają więc jestem uszczęśliwiona :)
oto one
Aniu bardzo Ci dziękuję :)
Pozdrawiam wszystkich moich gości i dziękuję za odwiedziny :)
czwartek, 28 lutego 2013
koszyczek na druty czyli wymianka z Anią
Jakiś czas temu bardzo spodobał mi się ciemno zielony szydełkowy naszyjnik , który zrobiła Ania. Na szczęście potrzebowała koszyczka na druty więc zgodziła się na wymiankę ze mną :)
Koszyk miał być odpowiednio długi ( 47 cm ), wyszedł mi taki oto :
Koszyczek jest już u właścicielki :) wraz ze świecznikami z różyczkami z ostatniego posta :)
Natomiast ja cieszę się z posiadania szydełkowych naszyjników w cudownych kolorach, kolczyków i bransoletki oraz książek i filmów, które otrzymałam od Ani :) Sami zobaczcie :)
Jak widać Ania to bardzo utalentowana osóbka i warto zajrzeć do jej bloga.
Dziś obie jesteśmy zadowolone, zresztą nie pierwszy raz :) Dziękuję raz jeszcze :) .
Dziękuję też za Wasze odwiedziny u mnie i miłe komentarze :)
Koszyk miał być odpowiednio długi ( 47 cm ), wyszedł mi taki oto :
Koszyczek jest już u właścicielki :) wraz ze świecznikami z różyczkami z ostatniego posta :)
Natomiast ja cieszę się z posiadania szydełkowych naszyjników w cudownych kolorach, kolczyków i bransoletki oraz książek i filmów, które otrzymałam od Ani :) Sami zobaczcie :)
Jak widać Ania to bardzo utalentowana osóbka i warto zajrzeć do jej bloga.
Dziś obie jesteśmy zadowolone, zresztą nie pierwszy raz :) Dziękuję raz jeszcze :) .
Dziękuję też za Wasze odwiedziny u mnie i miłe komentarze :)
sobota, 23 lutego 2013
coś innego
Dziś coś innego niż wiklina papierowa :)
Zachciało mi się drewnianych świeczników :) Moje próby dekupażowe są dość nieudolne ale mimo to jestem zadowolona z moich ostatnich dokonań :)
Ozdobiłam też podkładkę pod kalendarz
Nie zapomniałam jednak o wiklinie, coś tam kręcę :)
Wkrótce pokażę Wam długi koszyczek na druty dla pewnej dziergającej Ani oraz wspaniałości, które za niego dostałam ( gęba mi się nadal cieszy :)
Zachciało mi się drewnianych świeczników :) Moje próby dekupażowe są dość nieudolne ale mimo to jestem zadowolona z moich ostatnich dokonań :)
Ozdobiłam też podkładkę pod kalendarz
Nie zapomniałam jednak o wiklinie, coś tam kręcę :)
Wkrótce pokażę Wam długi koszyczek na druty dla pewnej dziergającej Ani oraz wspaniałości, które za niego dostałam ( gęba mi się nadal cieszy :)
sobota, 16 lutego 2013
beż i brąz
Koszyk z wikliny papierowej w ciepłych barwach beżu i brązu.
Uparciuch nie pozwalał się ładnie sfotografować.
Czy Wy też tak czasem macie, że całkiem ładna rzecz wychodzi na zdjęciach jakoś tak dziwacznie ?
Pozdrawiam i dziękuję za odwiedziny :)
Uparciuch nie pozwalał się ładnie sfotografować.
Czy Wy też tak czasem macie, że całkiem ładna rzecz wychodzi na zdjęciach jakoś tak dziwacznie ?
Pozdrawiam i dziękuję za odwiedziny :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)