sobota, 18 listopada 2017

Znowu tutaj :)

Znowu tutaj, choć już prawie zapomniałam , że piszę tego bloga.
Przyznam, że miałam zamiar zamknąć blog i zakończyć zabawę w rękodzieło ale jak wiecie, to trochę jak z nałogami :) Trudno z nimi żyć, jeszcze trudniej się ich pozbyć na zawsze.
Znowu przytargałam maszynę do szycia ze strychu. Miałam zamiar tylko skrócić spodnie... i oto skutki :)





Skrzaty swawolą, łoś nocami buszuje w lodówce.
Spodnie leżą, wciąż za długie :)

Pozdrawiam
Ala

piątek, 24 marca 2017

Pisanki

Witam :)
Jak do tej pory w tym roku zrobiłam tylko kilka pisanek.
W ubiegłym robiłam je latem i bardzo mi się to spodobało. Ten brak pośpiechu, wiercenie ażurków w altance i towarzystwo moich piesków :)
W tym roku plan jest ten sam.
Te kilka pisanek, które własnie pokazuję powstało w ramach rozgrzewki :)




Poniżej moja tegoroczna faworytka. Cztery paski ażurowe i lekko podcieniowane tło. Będzie więcej podobnych :)


Pozdrawiam Was wiosennie.
Mój bocian przyleciał przedwczoraj i sprząta gniazdo w oczekiwaniu na żonę :)
Do zobaczenia :)
Ala

wtorek, 21 lutego 2017

Owieczka i zajączek

Witam.
Od dawna podziwiam szyciowe wyczyny Violi z violinowo.blogspot.com .
Jej owieczki były moją inspiracją i chyba nie tylko moją, bo widzę, że szyje je wiele z Was.
Moja kosztowała mnie dużo nerwów i zmarnowanego czasu, ale musiałam się zmierzyć z tym tematem :)
Zajączek ( niektórzy twierdzą, że to piesek ) za to powstał w moment i był bardzo łatwy do uszycia.






Pozdrawiam prawie wiosennie :)
Ala

piątek, 10 lutego 2017

Puchacz

Witam.
Dziś puchacz.
Gość ma 40 cm wzrostu i bojowe nastawienie do wszystkiego co go otacza.
Daleko mu do ideału, ale nie przyjmuje tego do wiadomości ;)




Owieczki z poprzedniego posta dziękują za miłe komentarze :)
Ja również :)
Pozdrawiam
Ala

poniedziałek, 6 lutego 2017

Mini owieczki

Witam :)
Uszyłam stadko mini owieczek.
Wzrost ok. 14 cm. Obwód  talii nieznany, ale jak widać są zgrabne i żadna dieta nie jest im potrzebna :)
Mięciutkie i mile w dotyku.
Z kurczakami żyją w zgodzie :)








Oby szybciej do wiosny :)
Pozdrawiam
Ala

środa, 1 lutego 2017

Kogut i kurka

Witam :)
O tej porze zwykle siedziałam nad pisankami, ale skoro zrobiłam ich dużo latem ubiegłego roku, to teraz mam od nich wolne :)
Szyję zatem, a raczej eksperymentuję z szyciem, bo krawcowa ze mnie żadna.
Ta para to najnowsze moje "arcydzieło" ;) a może powinnam napisać antydzieło, haha :)
Śmieszne trochę :)
Jeśli jeszcze kiedyś uszyję coś podobnego to zmienię nieco koncepcję i wykrój.
Na razie te kuraki panoszą się w moim domu. Kurka spokojna i grzeczna, za to narwany kogut bez przerwy stroszy piórka i drze dziób o czwartej nad ranem :)







Pozdrawiam Was bardzo serdecznie.
Ala

środa, 7 grudnia 2016

Świąteczny .......jeż :)

Szybko wracam w nowym wpisem.
Jegomość, nazwany przez moją mamę Limahl ( dla wielu z Was będzie to oczywiste :) ), powstał wczoraj po południu. Jak widać, jeż też może być bardzo świątecznym zwierzakiem :)
Wprowadził sporo zamieszania w gromadzie krasnali, ale już jest spokój ;)
Oto Limahl :)




Fajny?

Pozdrawiam
Ala

wtorek, 6 grudnia 2016

Nowe krasnale

Witam :)
Wracam z nowymi skrzatami świątecznymi.
Tym razem nie mają długich nóg. Nie siedzą a stoją :) Tylko wielkie nochale zostały :)
Mają 46 cm wzrostu ( od butów do pomponika na czapce ).
Dostały też jakieś gadżety, by nie mieć pustych dłoni :) Gwiazdka w ręku szarego została mi kiedyś podarowana przez Kasię ( niteczkowo.blox.pl ). Do dziś wygląda pięknie :)

Oto trzej  dostojni panowie, nazwani przez mojego syna Gandalfami :)




Na ostatnie foto załapał się też jeden długonogi, który należy już do pewnej miłej chełmianki :)

Pokój w którym szyję te cudaki wygląda jakby przetoczył się przez niego tajfun. Materiały tłoczą się na stole obok maszyny, kulka sylikonowa fruwa niczym babie lato jesienią , no i zawsze igła mi gdzieś spierniczy i nie mogę jej znaleźć. Pora ogarnąć ten bajzel.

Biorę się za sprzątanie a Wam dziękuję za odwiedziny.
Ala


sobota, 3 grudnia 2016

Świąteczne stroiki

Witam serdecznie wszystkich zaglądaczy :)
Zmajstrowałam stroiki świąteczne :) Owalne koszyczki z wikliny papierowej to podstawki.
Choineczki zrobione z łańcucha choinkowego, ośnieżone śniegiem w sprayu i utrwalone lakierem.
Reszta ozdób i dodatków, jak widać.
Próbuję też opanować nowy wzór krasnala, który będzie bohaterem następnego wpisu.
A oto stroiki. Podobne ale różniące się kolorystyką :)



Do zobaczenia :)
Ala