niedziela, 26 listopada 2017

świąteczne szycie

Hej :)
Nadal morduję maszynę do szycia. Chyba ma dość bo jakoś dziwnie postukuje. Może chora ze zmęczenia :)
Przyznam się, że i ja czuję znużenie, dlatego powoli zwijam ten szyciowy majdan.
Dziś jeszcze kilka bagatelkowych tworków.
Poduszki bałwanki. Miękkie i co najfajniejsze, można zdjąć polarową powłoczkę, czapkę, szalik i uprać :)
Wysokość bałwanków - 50 cm, więc to spore chłopczyska :) Mam nadzieję , że ucieszą kilka dzieciaków z mojej rodzinki :)





Poniżej dwa świąteczne wianki z wikliny papierowej z podświetleniem na baterie.
W środku polarowe Łosie, resztę widać choć zdjęcia są fatalne. Nie potrafię zrobić dobrego zdjęcia w trudniejszych warunkach, a dziś ciemno jak ... wiecie gdzie ;)


Pozdrawiam
Ala

7 komentarzy:

  1. Bałwankowe podusie są świetne i do tego rozbierane co jeste dodatkowym plusem :-)
    Wianki ze światełkami w środku są genialne a te dwa łosie to już jak wisienka na torcie. Świetnie Ci idzie to szycie , może jednak spodnie jeszcze poczekają :-) ??
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu dziękuję za miłe słowa 😃

      Usuń
  2. Fajne bałwanki. Wianki z reniferkami rewelacja

    OdpowiedzUsuń
  3. Widać i maszyna czasem próbuje zastrajkować. Bałwanki świetne i bardzo praktyczne. Nie będzie kłopotu, kiedy czasem czekoladą się "wymazają". Za wianki muszę się wziąć tylko ktoś zajumał mi czas. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każde pozostawione słowo :)