Pracując nad tym koszykiem uczyłam się nowych splotów.
Nie wyszło tak jak chciałam ale "ujdzie w tłoku" :)
Do sesji fotograficznej zaprosiłam też nowe i jakże piękne poduszeczki od Dusi :)
Dusiu bardzo Ci dziękuję :) Nie musiałaś, ale chciałaś, tym bardziej są one dla mnie cenne :)
Mam pytanie do koleżanek wikliniarek :)
Czy Wy zwilżacie rurki tuż przed wyplataniem? Wyczytałam to na rosyjskiej stronie o wiklinie papierowej. Spróbowałam i rzeczywiście łatwiej się wyplata a warkocz, który na tym koszyku wyżej wygląda jak po kataklizmie, przy zwilżonych rurkach układa się o wiele lepiej ( pokażę w następnej pracy, wkrótce ).
Czy Wy tak zawsze robiłyście i tylko ja taka opóźniona w rozwoju jestem? :)
Dziękuję za zainteresowanie moimi plecionkami i cudne komentarze , które mi zostawiacie :)
Przesyłam moc buziorów
Ala
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą malowanie rurek. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą malowanie rurek. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 15 października 2013
piątek, 26 lipca 2013
kosz a raczej kosza poł
Ten kosz to ozdoba na ścianę do mojej marnej (czyt. kosz-marnej ;) kuchni.
Zrobiłam mu dużo zdjęć i na żadnym nie udało mi się uchwycić jego prawdziwych kolorów.
Na tych robionych w domu są zbyt ciepłe, ten w trawie wygląda bardzo jaskrawo.
W rzeczywistości wygląda łagodniej a fiolety są delikatniejsze.
Jakiś czas temu zachwyciłam się koszyczkami z dodatkiem koralików które pokazała Isskaa. Koraliki już mam więc wkrótce będzie coś z ich dodatkiem.
Isskoo bardzo dziękuję za inspirację :)
Mam też specjalny koszyk na koraliki bo jest ich bardzo dużo :)
Zrobiłam mu dużo zdjęć i na żadnym nie udało mi się uchwycić jego prawdziwych kolorów.
Na tych robionych w domu są zbyt ciepłe, ten w trawie wygląda bardzo jaskrawo.
W rzeczywistości wygląda łagodniej a fiolety są delikatniejsze.
Isskoo bardzo dziękuję za inspirację :)
Mam też specjalny koszyk na koraliki bo jest ich bardzo dużo :)
Na koniec mała ciekawostka.
Wzór na ściankach tego koszyka był wypleciony rurkami w odcieniach żółci. Malowałam barwnikiem spożywczym. Po kilku dniach rurki zaczęły blednąć, na zdjęciu już prawie nie ma koloru.
Dziś są zupełnie, całkowicie białe :)
Nie warto więc malować barwnikami spożywczymi :) Pamiętajcie :)
Pozdrowionka dla Wszystkich :)
Ala
wtorek, 16 lipca 2013
Wiklinowe :)
Bardzo lubię brązowy kolor :)
Koszyczek jest niewielki - 20 cm średnicy. Przyozdobiłam go bo na zewnątrz wydawał się troszkę smutny :)
Taca - 27cm na 37 cm. Na dnie motyw serwetkowy, który bardzo mi się podoba.
Ostatnio dostaję maile z zapytaniem czym i jak maluję rurki.
Już się wypowiadałam na ten temat ale skoro pytacie to odpowiadam tym , którzy jeszcze nie wiedzą.
Nie jestem oryginalna i maluję tak jak większość papierowych wikliniarzy :
- rozwodnionymi farbami akrylowymi
- pigmentami i barwnikami do farb z domieszką białej lateksowej lub akrylowej
- metalicznymi farbami akrylowymi
- bejcami do drewna ( bejce nie kryją druku gazetowego )
Wszystko do kupienia w marketach budowlanych i w sieci.
Maluję gąbką, metodą którą podpatrzyłam na blogu Ani Krućko. Zawsze dwa razy.
Jeśli podczas wyplatania na rurkach odsłaniają się niepomalowane miejsca to podmalowuję małym pędzelkiem. Aby tego uniknąć, rozcieńczam farby by nie były zbyt gęste a rurki zbyt twarde.
Nie polecam używania barwników spożywczych - sprawdziłam , kolor blednie już po kilku dniach.
Rurki malowane kawą rozpuszczalną wyglądają efektownie ale malowanie pojedynczych rurek jest dość uciążliwe. Są troszkę lepkie i długo schną. Wygodniej jest więc upleść koszyk z białych rurek i potem pędzelkiem pomalować całość.
Tyle ode mnie, temat jest znany ale jeśli komuś pomogłam , to się cieszę :)
Przesyłam pozdrowienia
Ala
Koszyczek jest niewielki - 20 cm średnicy. Przyozdobiłam go bo na zewnątrz wydawał się troszkę smutny :)
Taca - 27cm na 37 cm. Na dnie motyw serwetkowy, który bardzo mi się podoba.
Już się wypowiadałam na ten temat ale skoro pytacie to odpowiadam tym , którzy jeszcze nie wiedzą.
Nie jestem oryginalna i maluję tak jak większość papierowych wikliniarzy :
- rozwodnionymi farbami akrylowymi
- pigmentami i barwnikami do farb z domieszką białej lateksowej lub akrylowej
- metalicznymi farbami akrylowymi
- bejcami do drewna ( bejce nie kryją druku gazetowego )
Wszystko do kupienia w marketach budowlanych i w sieci.
Maluję gąbką, metodą którą podpatrzyłam na blogu Ani Krućko. Zawsze dwa razy.
Jeśli podczas wyplatania na rurkach odsłaniają się niepomalowane miejsca to podmalowuję małym pędzelkiem. Aby tego uniknąć, rozcieńczam farby by nie były zbyt gęste a rurki zbyt twarde.
Nie polecam używania barwników spożywczych - sprawdziłam , kolor blednie już po kilku dniach.
Rurki malowane kawą rozpuszczalną wyglądają efektownie ale malowanie pojedynczych rurek jest dość uciążliwe. Są troszkę lepkie i długo schną. Wygodniej jest więc upleść koszyk z białych rurek i potem pędzelkiem pomalować całość.
Tyle ode mnie, temat jest znany ale jeśli komuś pomogłam , to się cieszę :)
Przesyłam pozdrowienia
Ala
Subskrybuj:
Posty (Atom)