piątek, 15 marca 2013

i wiosna i zima

Zasypało nas.
Przed moim domem i w ogródku zaspy wyższe niż ja.
Drogi nieprzejezdne, autobusy nie wyjechały w trasę. Z pracy wracałam z przygodami, co wprawiło mnie w tak dobry nastrój, że poprosiłam mamę, żeby mi zrobiła kilka zdjęć w tych gigantycznych zaspach przed domem.
Miało być delikatne podrzucanie śnieżku i efektowne upadki w śnieżek .... i było....



miałam w planie wrócić do domu w takim stanie jak z niego wyszłam, czyli w suchym ubraniu.....
 i dotrzymałam słowa :)


Stara baba a głupia :)


Ale żeby nie było, że się tylko w śniegu wyleguję - koszyczek wiosenny. 



Pozdrawiam Was i dziękuję, że chce się Wam to wszystko oglądać i komentować :)
Ala


wtorek, 12 marca 2013

Papierowa wiklina

Dziś papierowa wiklina w rozmiarze XXL.
Dzban, wazon... czy jak go tam zwać, ma 51 cm wzrostu i najwyraźniej lubi słodycze, bo w "biodrach" ma 120 cm. Na razie jest bezrobotny ale już wkrótce będzie zatrudniony do jakiejś kompozycji patykowo-kwiatowej :)
Kilka wieczorów mi skasował... ale lubimy się ;)
Otóż i sprawca braku wieczornego odpoczynku :

Za radą Ani  ( z Klimatów moich ) pionowe rurki  wzmocniłam drucikami.
To jak do tej pory największa moja praca wiklinowa. Trudno przy takich gabarytach utrzymać pożądany kształt, ale się starałam :)

Pozdrawiam serdecznie
Ala

niedziela, 10 marca 2013

bukiecik

Mój pierwszy bukiet róż :) Dla mamy :)
Koszyczek to wynik bacznych obserwacji sposobu wyplatania Ani ( Klimaty moje..).
Aniu jeszcze raz dziękuję za podpowiedzi :)
Bardzo się starałam, żeby wyszedł jak najbardziej starannie.
I wyszło takie coś ...
Mam w planie następne i myślę, że wyjdą ładniejsze niż ten :)

W planach też miałam schudnięcie do Dnia Kobiet o 5 kg, udało się 4 i to z wielkim trudem :( 
Ale walczę dalej i choć pewnie nie uda mi się schudnąć do 1 maja brakujących sześciu , to spróbuję zrzucić ile się da.

Pozdrawiam Was kochani bardzo serdecznie i dziękuję, że chce się Wam zaglądać do mnie i zostawiać dobre słowo :)

wtorek, 5 marca 2013

Pisanki i krokusy

Oto nad czym pracowałam ostatnio.
Pisanki mają 12 cm i są styropianowe :) Pomalowałam je farbami akrylowymi, zrobiłam niby reliefy klejem magic , pomalowałam farbą ponownie, potem podcieniowałam farbami metalicznymi i na koniec lakier :)
Krokusiki zrobiłam z pomocą kursu, który pokazała Danutka :) Dzięki Danusiu :)


Jest ich pięć i chyba tyle pozostanie :) Zabraknie mi czasu na to by zrobić więcej.
Czy takie pisanki się Wam podobają?

Pozdrawiam wszystkich obserwatorów i dziękuję za obserwowanie :)

sobota, 2 marca 2013

Koszyczek od Ani

Ania , która prowadzi blog Klimaty moje podarowała mi koszyczek. Dla mnie to nie tylko przemiły prezent ale też podpowiedź jak naprawdę powinno się wyplatać z papierowej wikliny. Koszyczek poddałam drobiazgowym oględzinom :) Gdybym miała lupę to pewnie bym jej użyła , ha ha :)
Koszyczek jest doskonały i jest dla mnie wzorem do naśladowania :)
Ania udzieliła mi też kilku cennych wskazówek i mam nadzieję, że dzięki temu poprawię swój warsztat.
Co prawda nie sprzedaję swoich plecionek ale nawet jako hobby chciałabym, żeby były jak najlepiej zrobione.
Oto koszyczek , który jest teraz mój :)



Zakładeczka też jest zrobiona przez Anię :)

Oczywiście chciałam się choć w jakiejś części odwdzięczyć za prezenty i pomoc od Ani, dlatego podarowałam jej dwa wisiorki. Zrobiłam je w zeszłym roku i pokazywałam na dawnym swoim blogu biżuteryjnym. Wisiorki są ulepione z masy fimo i koralików toho. Na szczęście zostało mi ich kilka , więc zachowałam je na szczególne okazje, dla szczególnych osób :)
Ania napisała mi ze jej się podobają więc jestem uszczęśliwiona :)
oto one

Aniu bardzo Ci dziękuję :)

Pozdrawiam wszystkich moich gości i dziękuję za odwiedziny :)

czwartek, 28 lutego 2013

koszyczek na druty czyli wymianka z Anią

Jakiś czas temu bardzo spodobał mi się ciemno zielony szydełkowy naszyjnik , który zrobiła Ania. Na szczęście potrzebowała koszyczka na druty więc zgodziła się na wymiankę ze mną :)
Koszyk miał być odpowiednio długi  ( 47 cm ), wyszedł mi taki oto :



Koszyczek jest już u właścicielki :) wraz ze świecznikami z różyczkami z ostatniego posta :)

Natomiast ja cieszę się z posiadania szydełkowych naszyjników w cudownych kolorach, kolczyków i bransoletki oraz książek i filmów, które otrzymałam od Ani :) Sami zobaczcie :)


Jak widać Ania  to bardzo utalentowana osóbka i warto zajrzeć do jej bloga.
Dziś obie jesteśmy zadowolone, zresztą nie pierwszy raz :) Dziękuję raz jeszcze :) .

Dziękuję też za Wasze odwiedziny u mnie i miłe komentarze :)

sobota, 23 lutego 2013

coś innego

Dziś coś innego niż wiklina papierowa :)
Zachciało mi się drewnianych świeczników :) Moje próby dekupażowe są dość nieudolne ale mimo to jestem zadowolona z moich ostatnich dokonań :)






 Ozdobiłam też podkładkę pod kalendarz


Nie zapomniałam jednak o wiklinie, coś tam kręcę :)
Wkrótce pokażę Wam długi koszyczek na druty dla pewnej dziergającej Ani oraz wspaniałości, które za niego dostałam ( gęba mi się nadal cieszy :)

sobota, 16 lutego 2013

beż i brąz

Koszyk z wikliny papierowej w ciepłych barwach beżu i brązu.
Uparciuch nie pozwalał się ładnie sfotografować.
Czy Wy też tak czasem macie, że całkiem ładna rzecz wychodzi na zdjęciach jakoś tak dziwacznie ?




Pozdrawiam i dziękuję za odwiedziny :)

niedziela, 10 lutego 2013

Papierowa wiklina znów w kolorze

Dziś dwie małe rzeczy z wikliny papierowej.
Pojemniczek w paski na długopisy, ołówki itp. - dla mojej siostry :)
I pojemniczek z kolorowym dnem dla mnie ( jednocześnie może on być podstawką pod zbyt nisko stojące lusterko, przed którym każdego rana staram się upodobnić do rasy ludzkiej :)


Kupiłam grubą krepinę i jak widać na pierwszym zdjęciu, uczę się robić różyczki. Podziwiam je na wielu blogach, ale moje jeszcze nie są tak ładne jak np. Agnieszki  czy Weroniki.
Jednak do upartych świat należy :)

Słabe wyniki również na polu bitwy z kilogramami. Po dobrym początku zastój. Cholerny organizm zorientował się co mu robię i stawia opór. Nie rezygnuję jednak :)

Pozdrawiam Was i dziękuję za każde pozostawione tu słowo :)

sobota, 2 lutego 2013

granat w roli głównej

Kolorowy koszyczek z wikliny papierowej, a ściślej mówiąc z papieru do pakowania :)
Kilka takich papierów wpadło w moje łapy ...... i proszę,    oczywiście koszyk :)

Nie wszystkie papiery do pakowania są łatwym materiałem do skręcania.
Czasem mnie bardziej skręcało niż te rurki :) Ale potem fajnie się plecie z takich gotowych, kolorowych.
No i jak Wam się widzi taki twór?