środa, 8 października 2014

przepraszam...

Przepraszam, że mój blog pokrył się kurzem. Przepraszam, że nie odwiedzam Was i nie komentuję ostatnio. W moim życiu źle się dzieje. Cały ten rok jest dla mnie straszny. Dobijają mnie sprawy na które nie mam wpływu. Nie mam już sił, by walczyć z kłamstwami i obłudą wokół mnie. Przekonałam się, że prawda i uczciwość może zrujnować życie i zdrowie człowieka. Od kilku miesięcy citabax i miansec to moi najlepsi przyjaciele. Gdyby nie moi bliscy to sama już nie wiem.
Jeśli do końca tego roku nic się nie zmieni u mnie to przestanę prowadzić ten blog. Nic nie jestem teraz w stanie stworzyć, zaczęte prace leżą. Nie wiem jak będzie.

poniedziałek, 8 września 2014

dwa zegary

Witam :)
Wyplotłam dwa zegary, oba dla bliskich mi osób z życzeniami, aby odmierzały jak najwięcej szczęśliwych godzin. Motyw z ptakami to jedna z moich ulubionych tapet na pulpit komputera, znaleziona kiedyś na którejś ze stron z darmowymi tapetami.
Ten sam ptasi motyw ale zegary różnią się od siebie w wyraźny sposób, mam nadzieję , haha :)







Ostatnio kilka osób z mojej rodziny odkryło w sobie nagłą potrzebę posiadania "zegara z papieru", dlatego jeszcze Was trochę pomęczę moimi czasomierzami :)
Dziś to wszystko, pozdrawiam i dziękuję za wszystko co do mnie piszecie,   Ala.

czwartek, 4 września 2014

biało i ... mniej miło...

Witam :)
Dziś nietypowo jak dla mnie - biało :)
Biały koszyczek dla pewnej Ani. Taki chciała... od siebie dodałam serduszko.
Mam nadzieję, że będzie jej dobrze służył.








Teraz o innej sprawie. Niestety...
Znowu na marrietta.ru zobaczyłam zdjęcia moich prac ( i nie tylko moich ) bez jakiejkolwiek wzmianki o autorach, nie mówiąc już o podlinkowaniu zdjęć czy wymienieniu chociażby nazwy blogów.
Podkreślam, że zdjęcia pochodzą z bloga a przecież wyraźnie proszę o ich nie kopiowanie. Podobnie jest z Waszymi zdjęciami.
Dla mnie to nie koniec świata bo ja swoich prac nie sprzedaję, robię je tylko dla przyjemności, ale dla wielu z Was to źródło zarobku.
Publikując nowe prace często mam obawy czy ktoś nie zarzuci mi kopiowania czyichś pomysłów. Wiele z Was myśli podobnie, dlatego często tłumaczymy te podobieństwa, podajemy źródło inspiracji, odsyłamy do naszych blogów, do kursów z których korzystamy. Wszystko to w imię przyzwoitości, uczciwości i szacunku dla ludzkiej pracy i pomysłów.
O co więc chodzi z tą marriettą? To blog czy jakiś inny twór? Na jakiej zasadzie to działa ?
Jestem blondynką ( na dodatek ze wsi ) więc tego nie ogarniam swym malutkim rozumkiem.
Mam tylko jedno pytanie : czy to zbyt wielki wysiłek , żeby przy publikacji prac autorów ( pomijając fakt braku zapytania ich o zgodę ), podać chociaż źródło zdjęć, które publikujemy?
Chyba jednak wymagam zbyt wiele.
Szlag mnie nie trafi z tego powodu ale niesmak pozostaje.

Tym miłym akcentem kończę.
Ala.

p.s.
Przed chwilą rozmawiałam z Danusią i okazuje się, że marrietta czasem zamieszcza źródła z których korzysta.  Od czego to zależy nie wiemy :(   Ja w każdym razie nie zasłużyłam na to :)

czwartek, 14 sierpnia 2014

Nadal o zegarach

Witam :)
U mnie nadal zegarowo ale już wkrótce zmiana tematu :)
Stary zegar , troszkę podniszczony, przerobiłam za pomocą płatków szlagmetalu i patyny.





Wyplotłam też nowy zegar.




Dziękuję za wszystkie komentarze i odwiedziny :)
Pozdrawiam :)
Ala

środa, 6 sierpnia 2014

Zegar na deszczowe dni

Witam
Za oknem dziś pochmurno, odpoczywam od upału, mam czas dla siebie i mojego hobby.
Dłubię sobie przy tej mojej wiklince i zastanawiam się nad smutnymi stronami życia.
W ciągu ostatnich dni byłam świadkiem okropnych ludzkich tragedii.
Odeszli chłopcy, którzy mogliby być moimi synami.
Widzę rozpacz mojego syna po stracie przyjaciela, to jego pierwsza tak dotkliwa żałoba, z którą musi się mierzyć. I pytanie : dlaczego, na które nie ma odpowiedzi.....

To zegar na deszczowe dni...








Do następnego...
Ala

środa, 30 lipca 2014

zegar... i wąż a raczej jaszczurka :)

Witam :)
Nadal uparcie zegaruję ;)
Nowy jest oliwkowo-zielony, ze złoceniami i wikliną papierową. Robiłam mu dużo zdjęć, najlepiej wyszły te z nieciekawym tłem ( o losie złośliwy !!  )
Jestem coraz bardziej zadowolona z moich złotek, uczę się i eksperymentuję w tej materii. i kiedyś powiem z przekonaniem: o żesz k....a , udało mi się !!!!  ;)

Zdjęcia robione w słońcu , cieniu i półcieniu...... najwierniej kolory oddane na dwóch pierwszych.









Zakończę dziś mocnym akcentem :)
Siedzimy sobie w altance, lenistwo w najwiekszym możliwym natężeniu... aż tu nagle gość !
Wąż a ściślej beznoga jaszczurka - padalec ! Przylazł i też leży !! Blisko moich nóg, wcale się nie bał gdy robiłam mu zdjęcia. Mi oczywiście rączka zadrżała i jakieś takie nieostre fotki wyszły, haha....
To jedno wyszło dobrze :)
Do zobaczenia wkrótce, no chyba, że następnym razem przypełźnie anakonda i mnie zeżre :)
Ala


środa, 16 lipca 2014

zegar z wikliną

Witam
Dziś znowu zegar, oby się Wam nie znudziło tu zaglądać. Wiem, stałam się bardzo monotematyczna. Zegarowa pasja mnie nie opuszcza.
Ten  zegar ma tarczę z grafiką przyklejoną metodą decoupage, troszkę reliefów i szlagmetalu, postarzony patyną. Opleciony oczywiście wiklina papierową.
Zdjęcia robiłam w różnym oświetleniu ale i tak nie uchwyciłam jego blasku.








Do zobaczenia następnym razem :)
Ala