środa, 7 grudnia 2016

Świąteczny .......jeż :)

Szybko wracam w nowym wpisem.
Jegomość, nazwany przez moją mamę Limahl ( dla wielu z Was będzie to oczywiste :) ), powstał wczoraj po południu. Jak widać, jeż też może być bardzo świątecznym zwierzakiem :)
Wprowadził sporo zamieszania w gromadzie krasnali, ale już jest spokój ;)
Oto Limahl :)




Fajny?

Pozdrawiam
Ala

31 komentarzy:

  1. Hehehe jest zarąbisty , a to serduszko w wiadomym miejscy strasznie mnie rozbawiło. Widzę że bardzo zaprzyjaźniłaś się z maszyna do szycia i tak trzymaj , bo uszytki są świetne!!
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Troszkę wstydliwy jest dlatego się tak zasłania. Jeśli kiedyś uszyję podobnego, to będzie miał jakieś portki :)Pozdrawiam :)

      Usuń
  2. Jeżyk cudny i bardzo dopracowany w każdym detalu :):)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wow, uroczy przystojniak :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Aldonko masz złote rączki, jeżyk jest cudny.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Po prostu jeżowaty jeż! Podziwiam jak starannie uszyty :)

    OdpowiedzUsuń
  6. boski jeż, a Limahl był moim pierwszym idolem (dawno dawno temu... :-) )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz może wydawać się to śmieszne ale Limahl uchodził za niezłego przystojniaka. Też miałam plakat na ścianie tuż obok Depeche Mode 😁

      Usuń
  7. Limahl ma ochotę na odwiedziny rodziny. Zabiorę go przy najbliższej okazji, bo chyba powinnaś wytłumaczyć mu, że do wiosny idzie i nie wypada stroić się bożonarodzeniowo. Tyś go stworzyła, Ty mu wytłumacz. Ja mam dwie lewe ręce i chyba nie podejmę się tego, żeby go rozebrać :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każde pozostawione słowo :)