niedziela, 27 października 2013

jesienne świeczniki

Witam :)
Pisałam już kiedyś o tym, że fascynują mnie prace Ma.ryski. To na jej blogu zobaczyłam prace z wykorzystaniem płatków szlagmetalu, mikstionu, patyny, antygrafu i innych tajemniczych mazideł. Sama zaś Ma.ryska  wydała mi się pośród tych cudowności niczym czarodziejka, która zwykłe, niepozorne przedmioty zamienia w skarby.
Dlatego właśnie próbuję też coś tam niby czarować z tymi sreberkami ale na razie ze mnie bardziej czarownica niż czarodziejka :)
Te dwa świeczniki inspirowane pracami Ma.ryski to rezultat tych moich poczynań.
Wykorzystałam drewniane świeczniki do decoupage o wys. 20 cm. Malowałam akrylowymi farbami metalicznymi, pokryłam je płatkami szlagmetalu. Relief to nic innego jak klej magik, różyczki serwetkowe.
Trochę patyny i lakier antygraf do złoceń. Na razie to wszystko na co mnie stać ale będę się pilnie uczyć :)


 Tak wyglądają z drugiej strony. Bardzo trudno mi fotografować złocone przedmioty :(



Mało ostatnio wyplatam, tylko taki mały bukiecik zrobiłam na parapet kuchenny.
Zrobiłam też kilka kompozycji na groby moich bliskich ale zdecydowałam, że ich nie będę tu prezentować.

Bardzo Wam dziękuję za odwiedziny i komentarze, które napisaliście pod ostatnimi postami  :)
Pozdrawiam, Ala


29 komentarzy:

  1. Alu
    świeczniki pięknie ci wyszły
    wiem że że nigdy nie jest tak dobrze ,żeby nie mogło być jeszcze lepiej
    człowiek nie zawsze jest tak do końca zadowolony
    jednak uważam że świetnie to zrobiłaś ,a jeśli pierwszy raz to robiłaś to po prostu wyszło super
    Ja jestem z Ciebie dumna
    Technika jest zachwycająca ,daje takie efekty -trochę pozwiedzałam blog Ma.ryski.
    Wcale się nie dziwię że tak Cię fascynuje ta sztuka
    Pozdrawiam i zapraszam

    OdpowiedzUsuń
  2. A ja uważam, że do czarownicy Ci bardzo brakuje, a Twoje świeczniki to prawdziwe czary - mary pięknej czarodziejki ;) Te złocenia, zdobienia to trudna magia, wydaje mi się, że jesteś już na wyższym stopniu wtajemniczenia ;) Mi te trudne nazwy nawet nic nie mówią, a co powiedzieć, żeby jakoś je wykorzystać w rękodziele - jesteś Wielka!!!

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękne świeczniki, bardzo czarodziejskie i magiczne :).

    OdpowiedzUsuń
  4. Nowe umiejętności - piękne świece pozdrawiam Dusia

    OdpowiedzUsuń
  5. ...mikstionu nie używam, antygrafu nie lubię ;-( przereklamowany, za to szlagmetalu i patyny i bitumy i... parę innych mazideł i owszem:-))) zostałam wywołana z imienia więc się odzywam!
    Swieczniki bardzo udane, ale jak jest z tymi szczegółami to trzeba by pomacać lub zrobić trochę inne zdjęcia, faktem jest ,że złocenia trudno się fotografuje, aby było widać złoty błysk ja preferuję zdjęcia w słonku:-) albo namiot bezcieniowy, bo mam wrażenie, że gdyby wydobyć jeszcze trochę koloru na zdjęciu to świeczniki byłyby ciekawsze, albo inaczej "wyszłyby" fajniej, trochę ich uroda ginie.
    Ale jedno jest pewne, ze w te coraz dłuższe wieczory będą ozdobą wnetrza!
    Aaaa ja to bym powiedziała ,że one są takie bardziej "korszewskie"
    Ale miło mi, ze to moje prace były inspiracją:-)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdjęcia rzeczywiście przekłamane, w rzeczywistości świeczniki są ciemniejsze i takie bardziej miedziano-złote, ale nie potrafiłam tego prawdziwie sfotografować.
      "Korszewskie" mówisz... jeśli tak to nieświadomie, premedytacja była w Twoją stronę skierowana :)

      Usuń
    2. ... ale ja nie mam żadnych ale to żadnych pretensji:-) wręcz przeciwnie!
      Lubię prace Ani Korszewskiej i z nią mi po drodze a tak w ogóle to ona jest matką moich złoceń,
      Gdyby mnie kiedyś że tak powiem fizycznie nie skłoniła do spróbowania to do dziś mówiłabym ,ze ja złota nie lubie ,bo nie lubię :-( ze to nie moja bajka! a tu figa, okazało się na odwrót!
      ale tylko w decu toleruję takie błyskotki...
      A co do kolorów to z doświadczenia wiem ,że w rzeczywistości świeczniki sa o niebo ciekawsze:-)

      Usuń
  6. Aldonko ale dałaś czadu tymi świecami,są boskie .Ja też ma odwieczny problem z cykaniem fotek przedmiotom złoconym ,dlatego wiem w 100% ,że te Twoje świece są na żywo o niebo lepsze niż na zdjęciu .Dlatego kochana czaruj dalej bo świetnie Ci to wychodzi:)Buziaki:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Prawdziwa Czarodziejka z Ciebie , piękne świeczniki :) Pozdrowionka

    OdpowiedzUsuń
  8. Aldonko, świece są piękne! Bukiet różany w uroczej, pięknie dobranej palecie kolorystycznej. Pozdrawiam. Iza

    OdpowiedzUsuń
  9. Piękne świeczniki, bardzo mi się podobają takie zdobienia :)

    OdpowiedzUsuń
  10. No właśnie... INSPIRACJA a nie IMITACJA czy ślepe kopiowanie. Brawo. Świetne świeczniki.
    Ale powiem uczciwie, że patrząc na nie przyszły mi na myśl prace Ani Korszewskiej, ta "pałacowa" seria z damami i reliefami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. aaaa.. no tak, już doczytałam... Bossska Maria już wszystko napisała :)

      Usuń
  11. Nie mam pojęcia o czym piszesz- szlagmetal mikstion,antygraf ale efekt końcowy mnie zachwycił. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  12. Świetne takie świeczki - bardzo klimatyczne! Bukiecik również piękny :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  13. Świeczniki wyglądają zachwycająco!:-)

    OdpowiedzUsuń
  14. Świeczniki pięknie się prezentują. Taka delikatna kolorystyka dodaje im uroku. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  15. przyzwyczaiłam się do tego, że zawsze jak tu zaglądam widzę piękne rzeczy, a Ty ciągle zaskakujesz czymś nowym - przepiękne świeczniki :-)

    OdpowiedzUsuń
  16. Prześliczne świece....Takie jakby z nutką magii.Koszyczki też piękne.Zostaję tu na dłużej ,bo tak magicznie...

    OdpowiedzUsuń
  17. Bardzo ładne świece a różany koszyczek cudowny:)))
    Pozdrawiam!!

    OdpowiedzUsuń
  18. Prześliczne i bardzo nastrojowe świeczniki:) Koszyczek fantastyczny, kwiaty w moich kolorach:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Z Anią kształt świecznika mi się kojarzy, reszta z Marią :)
    Naprawdę fajnie ci wyszły :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każde pozostawione słowo :)