Witam
Zauroczona pisankami Oxi, Sylwii Serwin i pisankami wielu innych artystów, tworzę swoje. Uczę się metody transferu, po raz pierwszy wiercę dziurki w kruchych skorupkach wydmuszek i przyklejam dodatki biżuteryjne. Meczę się przy tym i zarazem odprężam, znacie ten stan :) ?
To efekty moich zmagań :
W tym roku podaruję pisanki moim najbliższym i być może spróbuje swoich sił w konkursie organizowanym przez Zamojski Dom Kultury. Mam jeszcze kilka pomysłów na pisankowe wzory :) Będzie więc jeszcze przynajmniej jeden post z pisankami.
Zatem do następnego razu :)
Ala
niedziela, 22 lutego 2015
sobota, 17 stycznia 2015
czerwony smok
Witam po długiej przerwie.
Choinka już na strychu a ja zaczęłam zabawę z pisankami :) Nie mam na razie nic, co mogłabym pokazać, ale mam zegar, który zrobiłam już dość dawno, ale go jeszcze nie pokazywałam.
Zegar - czerwony smok z genialną grafiką Anne Stokes. Zegar jest mój i tylko mój :)
A ludzie różnie na niego reagują, choć zupełnie nie wiem dlaczego ;)
Zdjęcia przy różnym oświetleniu.
A tak niewinnie prezentuje się na ścianie :)
Nawet jeśli napiszecie, że niefajny to i tak go lubię :)
Żadnych walentynkowych prac w tym roku nie przewiduję :) Za jakiś czas wracam z pisankami :)
Do zobaczenia :)
Ala
Choinka już na strychu a ja zaczęłam zabawę z pisankami :) Nie mam na razie nic, co mogłabym pokazać, ale mam zegar, który zrobiłam już dość dawno, ale go jeszcze nie pokazywałam.
Zegar - czerwony smok z genialną grafiką Anne Stokes. Zegar jest mój i tylko mój :)
A ludzie różnie na niego reagują, choć zupełnie nie wiem dlaczego ;)
Zdjęcia przy różnym oświetleniu.
A tak niewinnie prezentuje się na ścianie :)
Nawet jeśli napiszecie, że niefajny to i tak go lubię :)
Żadnych walentynkowych prac w tym roku nie przewiduję :) Za jakiś czas wracam z pisankami :)
Do zobaczenia :)
Ala
niedziela, 21 grudnia 2014
świąteczne lampiony
Witam,
Zrobiłam cztery male świąteczne lampioniki.
Pierwsze na wesoło, drugie na bardziej poważnie ;)
Świąteczne pierniczki, które widać na zdjęciach upiekła moja siostra Monika, która posiada wielki talent ale za nic w świecie nie chce założyć kulinarnego bloga :) Pierniczki pięknie pachną i smakują wyśmienicie.
To mój ostatni post przed świętami zatem:
Zrobiłam cztery male świąteczne lampioniki.
Pierwsze na wesoło, drugie na bardziej poważnie ;)
To mój ostatni post przed świętami zatem:
Wszystkim, którzy czytają te słowa, życzę zdrowych, pogodnych Świąt Bożego Narodzenia.
Spędźcie je tak jak sobie wymarzyliście i zaplanowaliście, bez niemiłych niespodzianek
i komplikacji. Odpoczywajcie i cieszcie się obecnością bliskich.
Nabierajcie sił do zmagań z szarą codziennością.
Tego Wam życzę
Ala
sobota, 13 grudnia 2014
Zegar :)
Witam :)
Dziś znowu przychodzę z zegarem.
Nowy :) Beż, brąz i złotko :)
Oczywiście nie udało mi się go odpowiednio sfotografować a wyszedł mi całkiem ładniutki.
Zdjęcia dziś zrobione i kto pomyślałby, że to połowa grudnia :)
W tym roku zrobiłam bardzo mało prac związanych ze świętami. Te z zeszłego roku zachowały się bardzo dobrze, więc je znowu wykorzystam do dekoracji domu. Robię tylko cztery male lampioniki i tyle. Już prawie gotowe, więc zdążę je tu wrzucić przed świętami.
Dziękuję za zainteresowanie i komentarze dotyczące moich kursików. Miło się czyta tak życzliwe opinie :)
Pozdrawiam Was wszystkich i serdecznie witam nowych obserwatorów :)
Ala
Dziś znowu przychodzę z zegarem.
Nowy :) Beż, brąz i złotko :)
Oczywiście nie udało mi się go odpowiednio sfotografować a wyszedł mi całkiem ładniutki.
Zdjęcia dziś zrobione i kto pomyślałby, że to połowa grudnia :)
W tym roku zrobiłam bardzo mało prac związanych ze świętami. Te z zeszłego roku zachowały się bardzo dobrze, więc je znowu wykorzystam do dekoracji domu. Robię tylko cztery male lampioniki i tyle. Już prawie gotowe, więc zdążę je tu wrzucić przed świętami.
Dziękuję za zainteresowanie i komentarze dotyczące moich kursików. Miło się czyta tak życzliwe opinie :)
Pozdrawiam Was wszystkich i serdecznie witam nowych obserwatorów :)
Ala
niedziela, 30 listopada 2014
świąteczny wianek z lampkami
Witam Was już trochę w świątecznym nastroju.
Zrobiłam wianki podświetlane lampkami choinkowymi. Nawet fajnie wyglądają, szczególnie wieczorem.
Pierwszy srebrno-niebieski.
Dwa pierwsze zdjęcia zrobione przy dziennym świetle na zmrożonej trawie :)
Poniżej z podświetleniem. trochę słabo widać bo marny ze mnie fotograf.
Drugi wianeczek w bardziej świątecznych kolorach.
Niżej w świetle dziennym. Dziś rano u nas było bardzo mroźno.
Prace przy trzecim wianku trochę sfotografowałam, może się komuś przyda :)
Podstawa wianka to znany splot spiralny. Wyplatałam na opakowaniu po dużym lakierze do włosów :)
Pomalowałam metaliczną farbą w sprayu. Trzeba to koniecznie zrobić teraz by potem nie zamalować lampek w środku :)
Z kartonu wycięłam okrąg na który przykleję wianek. Jest to moim zdaniem niezbędne bo wianek będzie dość ciężki i bez takiej podstawy wkrótce zmieniłby się w jajo wielkanocne :)
Przygotowałam trochę drobiazgów do ozdobienia. Na zdjęciu widoczny jest komplet lampek choinkowych, które za ok. 10 zł można kupić w sieci. Lampki zasilane są dwiema bateriami AA
Za pomocą długiego drutu wciągam przewód z lampkami do środka wianka.
Końcówki przewodu chowam, tak że na zewnątrz pozostaje tylko pudełeczko z bateriami
Dopiero teraz sklejam wianek
Przygotowany okrąg z kartonu, wcześniej maluję farbą i teraz wylewam klej na gorąco w miejscu gdzie będzie przyklejony wianek. Kleju daje więcej niż widać to na zdjęciu.
Tak wygląda mój wianek po przyklejeniu do podstawy.
Teraz ozdabiamy. Przykleiłam do brzegu kartonowej podstawy łańcuch choinkowy.
To widok od spodu :)
Teraz dekoruje "górę". Zaczynam od środka, przyklejam kawałki zielonego łańcucha do kartonowej podstawy, potem wyżej koraliki i inne ozdoby.
Ozdabiam głównie wewnętrzną część wianka, by nie zasłonić kolorowych świateł lampek.
Tak wygląda ten wianek późnym wieczorem.
Może to jest jakiś pomysł by uatrakcyjnić nasze tradycyjne wiklinowe świąteczne wianuszki ?
Jak myślicie?
Pozdrawiam
Ala.
Zrobiłam wianki podświetlane lampkami choinkowymi. Nawet fajnie wyglądają, szczególnie wieczorem.
Pierwszy srebrno-niebieski.
Dwa pierwsze zdjęcia zrobione przy dziennym świetle na zmrożonej trawie :)
Drugi wianeczek w bardziej świątecznych kolorach.
Niżej w świetle dziennym. Dziś rano u nas było bardzo mroźno.
Podstawa wianka to znany splot spiralny. Wyplatałam na opakowaniu po dużym lakierze do włosów :)
Pomalowałam metaliczną farbą w sprayu. Trzeba to koniecznie zrobić teraz by potem nie zamalować lampek w środku :)
Z kartonu wycięłam okrąg na który przykleję wianek. Jest to moim zdaniem niezbędne bo wianek będzie dość ciężki i bez takiej podstawy wkrótce zmieniłby się w jajo wielkanocne :)
Przygotowałam trochę drobiazgów do ozdobienia. Na zdjęciu widoczny jest komplet lampek choinkowych, które za ok. 10 zł można kupić w sieci. Lampki zasilane są dwiema bateriami AA
To widok od spodu :)
Tu zdjęcie gdzie dobrze widać go z boku.
Pudełeczko ukryłam za ozdobami. przykleiłam go małą kropelką kleju. W razie wyczerpania baterii można je będzie łatwo wymienić.
Jak myślicie?
Pozdrawiam
Ala.
czwartek, 20 listopada 2014
wracam
Wracam do Was.
Miło mi , że pomimo tak długiej nieobecności nikt z obserwatorów mnie nie opuścił i nadal odwiedzacie mój zaniedbany blog.
Za kilka dni umieszczę kurs a może raczej obszerną fotorelację z pracy nad nowym zegarem.
Mam nadzieję, że wszyscy Ci , którzy chcą stworzyć własny zegar, znajdą tu wszystkie potrzebne podpowiedzi.
Do zobaczenia wkrótce.
Ala.
Miło mi , że pomimo tak długiej nieobecności nikt z obserwatorów mnie nie opuścił i nadal odwiedzacie mój zaniedbany blog.
Za kilka dni umieszczę kurs a może raczej obszerną fotorelację z pracy nad nowym zegarem.
Mam nadzieję, że wszyscy Ci , którzy chcą stworzyć własny zegar, znajdą tu wszystkie potrzebne podpowiedzi.
Do zobaczenia wkrótce.
Ala.
środa, 8 października 2014
przepraszam...
Przepraszam, że mój blog pokrył się kurzem. Przepraszam, że nie odwiedzam Was i nie komentuję ostatnio. W moim życiu źle się dzieje. Cały ten rok jest dla mnie straszny. Dobijają mnie sprawy na które nie mam wpływu. Nie mam już sił, by walczyć z kłamstwami i obłudą wokół mnie. Przekonałam się, że prawda i uczciwość może zrujnować życie i zdrowie człowieka. Od kilku miesięcy citabax i miansec to moi najlepsi przyjaciele. Gdyby nie moi bliscy to sama już nie wiem.
Jeśli do końca tego roku nic się nie zmieni u mnie to przestanę prowadzić ten blog. Nic nie jestem teraz w stanie stworzyć, zaczęte prace leżą. Nie wiem jak będzie.
Jeśli do końca tego roku nic się nie zmieni u mnie to przestanę prowadzić ten blog. Nic nie jestem teraz w stanie stworzyć, zaczęte prace leżą. Nie wiem jak będzie.
Subskrybuj:
Posty (Atom)