Witam :)
Dziś znowu przychodzę z zegarem.
Nowy :) Beż, brąz i złotko :)
Oczywiście nie udało mi się go odpowiednio sfotografować a wyszedł mi całkiem ładniutki.
Zdjęcia dziś zrobione i kto pomyślałby, że to połowa grudnia :)
W tym roku zrobiłam bardzo mało prac związanych ze świętami. Te z zeszłego roku zachowały się bardzo dobrze, więc je znowu wykorzystam do dekoracji domu. Robię tylko cztery male lampioniki i tyle. Już prawie gotowe, więc zdążę je tu wrzucić przed świętami.
Dziękuję za zainteresowanie i komentarze dotyczące moich kursików. Miło się czyta tak życzliwe opinie :)
Pozdrawiam Was wszystkich i serdecznie witam nowych obserwatorów :)
Ala
sobota, 13 grudnia 2014
niedziela, 30 listopada 2014
świąteczny wianek z lampkami
Witam Was już trochę w świątecznym nastroju.
Zrobiłam wianki podświetlane lampkami choinkowymi. Nawet fajnie wyglądają, szczególnie wieczorem.
Pierwszy srebrno-niebieski.
Dwa pierwsze zdjęcia zrobione przy dziennym świetle na zmrożonej trawie :)
Poniżej z podświetleniem. trochę słabo widać bo marny ze mnie fotograf.
Drugi wianeczek w bardziej świątecznych kolorach.
Niżej w świetle dziennym. Dziś rano u nas było bardzo mroźno.
Prace przy trzecim wianku trochę sfotografowałam, może się komuś przyda :)
Podstawa wianka to znany splot spiralny. Wyplatałam na opakowaniu po dużym lakierze do włosów :)
Pomalowałam metaliczną farbą w sprayu. Trzeba to koniecznie zrobić teraz by potem nie zamalować lampek w środku :)
Z kartonu wycięłam okrąg na który przykleję wianek. Jest to moim zdaniem niezbędne bo wianek będzie dość ciężki i bez takiej podstawy wkrótce zmieniłby się w jajo wielkanocne :)
Przygotowałam trochę drobiazgów do ozdobienia. Na zdjęciu widoczny jest komplet lampek choinkowych, które za ok. 10 zł można kupić w sieci. Lampki zasilane są dwiema bateriami AA
Za pomocą długiego drutu wciągam przewód z lampkami do środka wianka.
Końcówki przewodu chowam, tak że na zewnątrz pozostaje tylko pudełeczko z bateriami
Dopiero teraz sklejam wianek
Przygotowany okrąg z kartonu, wcześniej maluję farbą i teraz wylewam klej na gorąco w miejscu gdzie będzie przyklejony wianek. Kleju daje więcej niż widać to na zdjęciu.
Tak wygląda mój wianek po przyklejeniu do podstawy.
Teraz ozdabiamy. Przykleiłam do brzegu kartonowej podstawy łańcuch choinkowy.
To widok od spodu :)
Teraz dekoruje "górę". Zaczynam od środka, przyklejam kawałki zielonego łańcucha do kartonowej podstawy, potem wyżej koraliki i inne ozdoby.
Ozdabiam głównie wewnętrzną część wianka, by nie zasłonić kolorowych świateł lampek.
Tak wygląda ten wianek późnym wieczorem.
Może to jest jakiś pomysł by uatrakcyjnić nasze tradycyjne wiklinowe świąteczne wianuszki ?
Jak myślicie?
Pozdrawiam
Ala.
Zrobiłam wianki podświetlane lampkami choinkowymi. Nawet fajnie wyglądają, szczególnie wieczorem.
Pierwszy srebrno-niebieski.
Dwa pierwsze zdjęcia zrobione przy dziennym świetle na zmrożonej trawie :)
Drugi wianeczek w bardziej świątecznych kolorach.
Niżej w świetle dziennym. Dziś rano u nas było bardzo mroźno.
Podstawa wianka to znany splot spiralny. Wyplatałam na opakowaniu po dużym lakierze do włosów :)
Pomalowałam metaliczną farbą w sprayu. Trzeba to koniecznie zrobić teraz by potem nie zamalować lampek w środku :)
Z kartonu wycięłam okrąg na który przykleję wianek. Jest to moim zdaniem niezbędne bo wianek będzie dość ciężki i bez takiej podstawy wkrótce zmieniłby się w jajo wielkanocne :)
Przygotowałam trochę drobiazgów do ozdobienia. Na zdjęciu widoczny jest komplet lampek choinkowych, które za ok. 10 zł można kupić w sieci. Lampki zasilane są dwiema bateriami AA
To widok od spodu :)
Tu zdjęcie gdzie dobrze widać go z boku.
Pudełeczko ukryłam za ozdobami. przykleiłam go małą kropelką kleju. W razie wyczerpania baterii można je będzie łatwo wymienić.
Jak myślicie?
Pozdrawiam
Ala.
czwartek, 20 listopada 2014
wracam
Wracam do Was.
Miło mi , że pomimo tak długiej nieobecności nikt z obserwatorów mnie nie opuścił i nadal odwiedzacie mój zaniedbany blog.
Za kilka dni umieszczę kurs a może raczej obszerną fotorelację z pracy nad nowym zegarem.
Mam nadzieję, że wszyscy Ci , którzy chcą stworzyć własny zegar, znajdą tu wszystkie potrzebne podpowiedzi.
Do zobaczenia wkrótce.
Ala.
Miło mi , że pomimo tak długiej nieobecności nikt z obserwatorów mnie nie opuścił i nadal odwiedzacie mój zaniedbany blog.
Za kilka dni umieszczę kurs a może raczej obszerną fotorelację z pracy nad nowym zegarem.
Mam nadzieję, że wszyscy Ci , którzy chcą stworzyć własny zegar, znajdą tu wszystkie potrzebne podpowiedzi.
Do zobaczenia wkrótce.
Ala.
środa, 8 października 2014
przepraszam...
Przepraszam, że mój blog pokrył się kurzem. Przepraszam, że nie odwiedzam Was i nie komentuję ostatnio. W moim życiu źle się dzieje. Cały ten rok jest dla mnie straszny. Dobijają mnie sprawy na które nie mam wpływu. Nie mam już sił, by walczyć z kłamstwami i obłudą wokół mnie. Przekonałam się, że prawda i uczciwość może zrujnować życie i zdrowie człowieka. Od kilku miesięcy citabax i miansec to moi najlepsi przyjaciele. Gdyby nie moi bliscy to sama już nie wiem.
Jeśli do końca tego roku nic się nie zmieni u mnie to przestanę prowadzić ten blog. Nic nie jestem teraz w stanie stworzyć, zaczęte prace leżą. Nie wiem jak będzie.
Jeśli do końca tego roku nic się nie zmieni u mnie to przestanę prowadzić ten blog. Nic nie jestem teraz w stanie stworzyć, zaczęte prace leżą. Nie wiem jak będzie.
poniedziałek, 8 września 2014
dwa zegary
Witam :)
Wyplotłam dwa zegary, oba dla bliskich mi osób z życzeniami, aby odmierzały jak najwięcej szczęśliwych godzin. Motyw z ptakami to jedna z moich ulubionych tapet na pulpit komputera, znaleziona kiedyś na którejś ze stron z darmowymi tapetami.
Ten sam ptasi motyw ale zegary różnią się od siebie w wyraźny sposób, mam nadzieję , haha :)
Ostatnio kilka osób z mojej rodziny odkryło w sobie nagłą potrzebę posiadania "zegara z papieru", dlatego jeszcze Was trochę pomęczę moimi czasomierzami :)
Dziś to wszystko, pozdrawiam i dziękuję za wszystko co do mnie piszecie, Ala.
Wyplotłam dwa zegary, oba dla bliskich mi osób z życzeniami, aby odmierzały jak najwięcej szczęśliwych godzin. Motyw z ptakami to jedna z moich ulubionych tapet na pulpit komputera, znaleziona kiedyś na którejś ze stron z darmowymi tapetami.
Ten sam ptasi motyw ale zegary różnią się od siebie w wyraźny sposób, mam nadzieję , haha :)
Dziś to wszystko, pozdrawiam i dziękuję za wszystko co do mnie piszecie, Ala.
czwartek, 4 września 2014
biało i ... mniej miło...
Witam :)
Dziś nietypowo jak dla mnie - biało :)
Biały koszyczek dla pewnej Ani. Taki chciała... od siebie dodałam serduszko.
Mam nadzieję, że będzie jej dobrze służył.
Teraz o innej sprawie. Niestety...
Znowu na marrietta.ru zobaczyłam zdjęcia moich prac ( i nie tylko moich ) bez jakiejkolwiek wzmianki o autorach, nie mówiąc już o podlinkowaniu zdjęć czy wymienieniu chociażby nazwy blogów.
Podkreślam, że zdjęcia pochodzą z bloga a przecież wyraźnie proszę o ich nie kopiowanie. Podobnie jest z Waszymi zdjęciami.
Dla mnie to nie koniec świata bo ja swoich prac nie sprzedaję, robię je tylko dla przyjemności, ale dla wielu z Was to źródło zarobku.
Publikując nowe prace często mam obawy czy ktoś nie zarzuci mi kopiowania czyichś pomysłów. Wiele z Was myśli podobnie, dlatego często tłumaczymy te podobieństwa, podajemy źródło inspiracji, odsyłamy do naszych blogów, do kursów z których korzystamy. Wszystko to w imię przyzwoitości, uczciwości i szacunku dla ludzkiej pracy i pomysłów.
O co więc chodzi z tą marriettą? To blog czy jakiś inny twór? Na jakiej zasadzie to działa ?
Jestem blondynką ( na dodatek ze wsi ) więc tego nie ogarniam swym malutkim rozumkiem.
Mam tylko jedno pytanie : czy to zbyt wielki wysiłek , żeby przy publikacji prac autorów ( pomijając fakt braku zapytania ich o zgodę ), podać chociaż źródło zdjęć, które publikujemy?
Chyba jednak wymagam zbyt wiele.
Szlag mnie nie trafi z tego powodu ale niesmak pozostaje.
Tym miłym akcentem kończę.
Ala.
p.s.
Przed chwilą rozmawiałam z Danusią i okazuje się, że marrietta czasem zamieszcza źródła z których korzysta. Od czego to zależy nie wiemy :( Ja w każdym razie nie zasłużyłam na to :)
Dziś nietypowo jak dla mnie - biało :)
Biały koszyczek dla pewnej Ani. Taki chciała... od siebie dodałam serduszko.
Mam nadzieję, że będzie jej dobrze służył.
Teraz o innej sprawie. Niestety...
Znowu na marrietta.ru zobaczyłam zdjęcia moich prac ( i nie tylko moich ) bez jakiejkolwiek wzmianki o autorach, nie mówiąc już o podlinkowaniu zdjęć czy wymienieniu chociażby nazwy blogów.
Podkreślam, że zdjęcia pochodzą z bloga a przecież wyraźnie proszę o ich nie kopiowanie. Podobnie jest z Waszymi zdjęciami.
Dla mnie to nie koniec świata bo ja swoich prac nie sprzedaję, robię je tylko dla przyjemności, ale dla wielu z Was to źródło zarobku.
Publikując nowe prace często mam obawy czy ktoś nie zarzuci mi kopiowania czyichś pomysłów. Wiele z Was myśli podobnie, dlatego często tłumaczymy te podobieństwa, podajemy źródło inspiracji, odsyłamy do naszych blogów, do kursów z których korzystamy. Wszystko to w imię przyzwoitości, uczciwości i szacunku dla ludzkiej pracy i pomysłów.
O co więc chodzi z tą marriettą? To blog czy jakiś inny twór? Na jakiej zasadzie to działa ?
Jestem blondynką ( na dodatek ze wsi ) więc tego nie ogarniam swym malutkim rozumkiem.
Mam tylko jedno pytanie : czy to zbyt wielki wysiłek , żeby przy publikacji prac autorów ( pomijając fakt braku zapytania ich o zgodę ), podać chociaż źródło zdjęć, które publikujemy?
Chyba jednak wymagam zbyt wiele.
Szlag mnie nie trafi z tego powodu ale niesmak pozostaje.
Tym miłym akcentem kończę.
Ala.
p.s.
Przed chwilą rozmawiałam z Danusią i okazuje się, że marrietta czasem zamieszcza źródła z których korzysta. Od czego to zależy nie wiemy :( Ja w każdym razie nie zasłużyłam na to :)
czwartek, 14 sierpnia 2014
Nadal o zegarach
Witam :)
U mnie nadal zegarowo ale już wkrótce zmiana tematu :)
Stary zegar , troszkę podniszczony, przerobiłam za pomocą płatków szlagmetalu i patyny.
Wyplotłam też nowy zegar.
Dziękuję za wszystkie komentarze i odwiedziny :)
Pozdrawiam :)
Ala
U mnie nadal zegarowo ale już wkrótce zmiana tematu :)
Stary zegar , troszkę podniszczony, przerobiłam za pomocą płatków szlagmetalu i patyny.
Wyplotłam też nowy zegar.
Dziękuję za wszystkie komentarze i odwiedziny :)
Pozdrawiam :)
Ala
Subskrybuj:
Posty (Atom)